Badanie: liczba ofert pracy w Internecie jest większa niż przed epidemią

Liczba ukazujących się w Internecie ofert pracy jest obecnie większa niż przed epidemią – wynika z Barometru Ofert Pracy przygotowanego przez Katedrę Ekonomii i Finansów WSIiZ w Rzeszowie oraz Biuro Inwestycji i Cykli Ekonomicznych.

Jak wskazują autorzy badania, w lipcu Barometr Ofert Pracy po raz pierwszy od 1999 r. osiągnął poziom ponad 300 punktów, a liczba ukazujących się w Internecie ofert pracy jest obecnie większa niż przed epidemią. Ponadto – jak zauważyli – „odsetek ofert pracy zdalnej, choć nie we wszystkich branżach, w ciągu ostatniego roku wzrósł trzykrotnie”.

Zaznaczono, że wzrost liczby internetowych ofert zatrudnienia odnotowano we wszystkich województwach, najwięcej w woj. zachodniopomorskim, podkarpackim oraz opolskim, najmniej zaś w woj. dolnośląskim, świętokrzyskim oraz śląskim.

„Za lokomotywę rynku pracy obecnie uważamy zawody związane z technologiami cyfrowymi oraz te o wysokim udziale pracy zdalnej. Dla przedstawicieli grupy nauk ścisłych i inżynieryjnych od maja ubiegłego roku notujemy ponad dwukrotny wzrost odsetka ofert umożliwiających wykonywanie pracy w trybie zdalnym” – napisano.

Dodano, że nieznaczne spadki zanotowano w zawodach prawniczych oraz obsłudze rynku nieruchomości, natomiast w pozostałych kategoriach ofert jest więcej niż przed miesiącem, przy czym relatywnie najwięcej wakatów przybyło w branży bankowej, administracji biurowej oraz reklamie.

Autorzy badania wskazują, że jeśli chodzi o oferty pracy zdalnej, to najwięcej ich było w call center, marketingu, doradztwie oraz ekonomii. Zauważyli, że znaczny wzrost takich ofert wystąpił również w przypadku zarządzania zasobami ludzkimi, co oznacza, że pracodawcy przestawiają style zarządzania na takie, uwzględniające pracę zdalną.

Napisano też, wśród grupy ofert pracy dla przedstawicieli zawodów przeznaczonych dla absolwentów nauk ścisłych i inżynieryjnych w lipcu spadek wystąpił w trzech kategoriach – produkcji, e-commerce oraz branży budowlanej. „W tej pierwszej kategorii do spadków mógł przyczynić się deficyt surowców oraz pewne ograniczenia sanitarne, które jeszcze obowiązują w tego typu działalności gospodarczej” – zaznaczyli.

Wskazali, że jeśli chodzi o przedstawicieli zawodów ICT (technologie informacyjno-komunikacyjne) to ofert nadal przybywa, ale już nie tak szybko, jak na początku roku.

Z kolei w porównaniu do okresu przed epidemią – jak napisano – więcej nowych ofert pracy jest obecnie w logistyce, edukacji oraz hotelarstwie. „W tej ostatniej kategorii wzrosty notujemy od początku roku. Przyczyniła się do tego rekordowo niska aktywność gospodarcza w tej branży w okresie trzeciej fali zakażeń oraz bardzo wysoka po zniesieniu ograniczeń sanitarnych w kwietniu” – wyjaśniono.

Dodano, że największe szanse na zatrudnienie zdalne notowane są wśród przedstawicieli branży medialnej oraz edukacyjnej. „Choć ta pierwsza kategoria okazała się dosyć elastyczna pod względem przejścia w tryb online (co piąta oferta), wakatów jest w niej obecnie mimo wszystko mniej niż przed epidemią” – czytamy.

Zaznaczono jednak, że dalsze zmiany na rynku wakatów są „niepewne” ze względu na zagrożenie czwartą falą zakażeń. Napisano, że nowe restrykcje sanitarne ograniczą aktywność gospodarczą, ponadto zagrożeniem dla dalszego rozwoju gospodarki stanowi wysoka inflacja oraz niedobór niektórych surowców i związane z tym zakłócenia w łańcuchach dostaw w gospodarce międzynarodowej. Stopa bezrobocia rejestrowanego, po wyłączeniu bezrobotnych, biorących udział wyłącznie w pracach o charakterze sezonowym, w czerwcu spadła o 0,1 punkt proc. i znalazła się na poziomie równym 6,0 proc. 

 

Skomentuj