Co dalej z Kodeksem pracy?

Co dalej z Kodeksem pracy?

W następnej kadencji Sejmu chcielibyśmy przygotować nowy Kodeks pracy uwzględniający m.in. nowe formy zatrudnienia – powiedział PAP wiceszef MRPiPS Stanisław Szwed.

Zaznaczył jednocześnie, że do tej pory rząd wprowadził już pierwsze zmiany, które poprawiły sytuację pracowników.

Podsumowując ostatnie cztery lata pracy resortu, Wiceminister Szwed wskazywał przede wszystkim na dobrą sytuację na rynku pracy i na niską stopę bezrobocia.

Właściwie każdego miesiąca mamy kolejne powody do radości, bo z cyklicznych danych dowiadujemy się, że regularnie spada stopa bezrobocia, że rosną pensje. Zaczynaliśmy rządy w 2015 r. Mieliśmy wtedy ponad 1,5 mln osób bezrobotnych. Dzisiaj mamy ich 850 tys., czyli można powiedzieć, że ta liczba spadła praktycznie o 100 proc. – powiedział.

Podkreślił, że obecna stopa bezrobocia jest najniższą od 1990 r. Według wstępnych danych resortu wyniosła ona w końcu września 5,1 proc.

Zdaniem wiceministra rząd wprowadził pierwsze zmiany, które poprawiły sytuację pracowników. Wskazał m.in. na działania w celu likwidacji tzw. umów śmieciowych i wprowadzenie minimalnej stawki godzinowej. Według danych resortu liczba osób pracujących na podstawie umów cywilnoprawnych zmniejszyła się w minionych trzech latach o 138 tys. (z 508 tys. w I kwartale 2016 r. do 370 tys. w I kwartale 2019 r.). Jednocześnie w tym samym okresie o ponad pół miliona (z 11,8 mln do 12,3 mln) wzrosła liczba osób pracujących na podstawie umów o pracę.

Szwed zwrócił także uwagę na wzrost płacy minimalnej. Podkreślił, że w 2015 r. minimalne wynagrodzenie wynosiło 1750 złotych, a w przyszłym roku będzie to 850 złotych więcej, czyli 2600 złotych.

W 2020 r. płaca minimalna będzie na poziomie 50 proc. średniej płacy krajowej, czyli spełnimy warunki, które narzuca Międzynarodowa Organizacja Pracy i jesteśmy w tym zakresie jednym z liderów państw europejskich – powiedział.

Dodatkowo – jak przypomniał – przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw w sierpniu br. wyniosło 5 125,26 zł, tj. o ok. 327 zł więcej niż przed rokiem, i o ok. 1100 zł więcej niż w sierpniu 2015 r. (4024,95 zł).

Szwed wskazał także na działania poprawiające warunki i bezpieczeństwo w miejscu pracy.

Zlikwidowaliśmy zmorę pracowników, czyli tzw. syndrom pierwszej dniówki – powiedział.

Od 1 września 2016 r. pracodawca został zobowiązany przed dopuszczeniem pracownika do pracy do potwierdzania na piśmie warunków wcześniej zawartej z pracownikiem umowy o pracę w innej formie niż pisemna. Regulacja miała w skuteczniej przeciwdziałać zatrudnianiu pracowników na czarno, czyli bez pisemnego potwierdzenia warunków wykonywania przez nich pracy.

Mówiąc o planowanych działaniach w następnej kadencji, wiceminister zaznaczył, że wśród zapowiadanych podczas kampanii wyborczej propozycji PiS trzy związane są z resortem rodziny.

To jest 500 zł wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorców, 13. i 14. emerytura oraz w jakimś sensie pakiet kontrolnych badań profilaktycznych dla zatrudnionych, którzy ukończyli 40 lat – wymienił.

Zdaniem wiceministra w następnych czterech latach resort czeka także przygotowanie nowego Kodeksu pracy.

Jeśli wygramy wybory, to w następnej kadencji Sejmu powinniśmy przygotować nowy Kodeks pracy. Tym bardziej że sytuacja na rynku pracy jest dynamiczna, wchodzą nowe formy zatrudnienia, musimy też umieć odpowiedzieć na nowe, cyfrowe rozwiązania – powiedział.

Skomentuj