Feralny manewr cofania

Na podstawie informacji oddziału Państwowej Inspekcji Pracy w Piotrkowie Trybunalskim przedstawiamy opis śmiertelnego wypadku przy pracy, do którego doszło na terenie bazy sprzętowej firmy budowlanej.

Bazę urządzono na działce, na której w budynku jednorodzinnym zamieszkuje osoba postronna. Do zlokalizowanych na działce pomieszczeń garażowych i komórek, z których korzystał właściciel zakładu, prowadził dojazd z dwóch stron, tj. od strony dwóch ulic.

Okoliczności wypadku

Pracownicy rozpoczęli pracę o godz. 7.00. Właściciel zakładu, zastępca kierownika, pracownicy budowlani i stażysta stawili się w bazie zakładu, skąd wszyscy trzema samochodami mieli pojechać do pracy na budowę prowadzoną w innej miejscowości.

M. miał kierować samochodem dostawczym ze skrzynią ładunkową, bez plandeki, przystosowanym też do przewozu pasażerów w kabinie pojazdu (fot. 1). M. przed wyjazdem przygotował samochód do jazdy, wytarł szyby i lusterka z rosy. Pozostali opróżnili skrzynię samochodu z niepotrzebnych narzędzi i elementów rusztowania.

 

Skomentuj