Jak będziemy zarabiać? Dyskusja o nowym kodeksie pracy

Jak będziemy zarabiać? Dyskusja o nowym kodeksie pracy

W marcu Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy ma przedstawić nowy kodeks. W projekcie może się znaleźć m.in. ograniczenie możliwości dorabiania do etatu - wynika z informacji PAP.

Komisja Kodyfikacyjna Prawa Pracy od kilkunastu miesięcy pracuje nad zmianami kodeksu pracy: indywidualnego i zbiorowego. Według specjalistów obecnie obowiązujący kodeks pracy (z 1974 roku) jest przestarzały, skomplikowany i nie przystaje do dzisiejszych realiów rynku pracy (zob. Eksperci: kodeks pracy przestarzały

Według informacji PAP komisja może zaproponować zmiany w kodeksie pracy, które m.in. ograniczą możliwość dorabiania do etatu. Propozycje mogą dotyczyć także rozwiązywania umów na czas określony, a także zasad przechodzenia na samozatrudnienie. Nie jest jeszcze przesądzone, czy komisja zaproponuje zmiany w przepisach dotyczących palaczy.

Minister Elżbieta Rafalska podkreśliła, że komisja nie przyjęła jeszcze żadnych konkretnych rozwiązań i dyskusja na temat propozycji powinna toczyć się wewnątrz zespołów komisji.

Na razie pracują nad rozwiązaniami dwa zespoły: indywidualnego i zbiorowego prawa pracy. W związku z tym wypowiadanie się na tym etapie, zwłaszcza negatywnie, nie powinno mieć miejsca. Eksperci powinni dążyć do rozwiązań wewnątrz zespołów. Pracują one jeszcze do 15 marca - oświadczyła.

W momencie, w którym komisja kodyfikacyjna przekaże nam dwa projekty, będziemy konkretnie odnosić się do tych propozycji. Albo je przyjmiemy, albo zmienimy. Dzisiaj nie możemy tego jeszcze powiedzieć. Nie mamy tych konkretnych propozycji - powiedziała szefowa MRPiPS.

Żywą dyskusje już wywołuje kwestia wykonywania usług na umowie zlecenie lub umowie o dzieło. Zdaniem wiceprzewodniczącej Komisji Kodyfikacyjnej Pracy prof. Moniki Gładoch (ekspertka Pracodawców RP) komisja chciałaby wprowadzić "przymus pracy etatowej". Wyjaśniała, że zgodnie z propozycją wykonywanie usług na umowie zlecenie lub umowie o dzieło może być dopuszczalne wyłącznie w ramach samozatrudnienia. W tej sytuacji pracownik, chcący legalnie dorobić do etatu, będzie musiał założyć działalność gospodarczą albo znaleźć umowę o pracę u innego pracodawcy.

Jeśli nauczyciel angielskiego zechce udzielać prywatnych lekcji, będzie musiał założyć działalność gospodarczą. Jeśli pielęgniarka zamierza dodatkowo pracować w innym szpitalu na zlecenie, to także musi być przedsiębiorcą - podkreśliła.

Oceniła, że wprowadzenia takich zmian byłoby poważnym eksperymentem na rynku pracy, który może spowodować wzrost szarej strefy i ograniczać wolność obywateli.

Z kolei Wiceprzewodniczący Komisji Kodyfikacyjnej Pracy dr Liwiusz Laska (z ramienia OPZZ) zaznaczył, że przyjęcie propozycji ws. ograniczenia możliwości dorabiania nie jest jeszcze przesądzone. Zwrócił uwagę, że o tych rozwiązaniach rozmawiano w zespole w kontekście zakazu konkurencji, a ogólny zakaz dorabiania jego zdaniem byłby zbyt daleko idący.

Komentarze (1)

zmiany kodeksu pracy

melisa25 - 19 lutego 2018 11:10

Zmiany w Kodeksie Pracy mające ograniczyć lub wyeliminować umowy cywilnoprawne pozbawią możliwości dorabiania dla dużej grupy zawodowej. Mowa o specjalistach bhp. Mało jest dzisiaj firm zatrudniających specjalistę bhp na całym etacie bądź tylko na połowie. Pieniądze z tego zatrudnienia z całą pewnością nie pozwalają na przeżycie . Dorabianie w małych zakładach może odbywać się prawie wyłącznie na umowę zlecenia. Zakładanie działalności gospodarczej na takie dorabianie to dokładanie do interesu a nie zarobek. (składki zus + podatki a koszty uzyskania przychodu przy tej działalności są niskie). Wiem co mówię bo przez 20 lat miałam firmę z zakresu zagadnień bhp + szkolenia (zarejestrowana firma szkoleniowa w Kuratorium Oświaty) a działałam w dobrych czasach od roku 1994. Obecnie rynek jest nasycony specjalistami ds bhp ( kwalifikacje niestety bywają bardzo mizerne ale czasem liczy się cena a nie wiedza) i nie jest łatwo o zlecenia przy których działalność gospodarcza byłaby opłacalna. Na razie tyle w temacie . Serdecznie pozdrawiam Jolanta Kubiak

Skomentuj