Jaki jest stosunek pracodawców do pracowników 50+?

Jaki jest stosunek pracodawców do pracowników 50+?

Pracodawcy muszą zmienić swoje podejście do starszych pracowników z uwagi na niskie bezrobocie. Są tutaj rezerwy, które należy wykorzystać - uważa ekspertka Krajowego Instytutu Gospodarki Senioralnej Katarzyna Bieniek.

Jej zdaniem błędne postrzeganie pięćdziesięciolatków i starszych jako pracowników narastało przez lata. "Kiedyś takie osoby pracowały ciężko, mówiło się, że po osiągnięciu pewnego wieku już im się nie chce i są zmęczone. Dzisiejsi pięćdziesięciolatkowie są w dużej większości zupełnie inni niż ci sprzed parunastu lat. Chcą być aktywni nie tylko zawodowo, ale także społecznie. Dlatego należy jak najszybciej obalić stereotyp dotyczący seniorów" - podkreśliła ekspertka.

"Mówi się, że brakuje nam rąk do pracy, że mamy rynek pracownika. Z moich obserwacji wynika jednak, że pracodawcy rozumieją ten brak rąk do pracy jako brak młodych rąk do pracy. Tylko wśród młodych poszukują nowych pracowników dla swoich organizacji. Pracodawcy głowią się, jak przyciągnąć do siebie młodego, a nie dobrego pracownika, z kompetencjami i umiejętnościami. Pracodawcy są skłonni wyłożyć pieniądze na młodego pracownika, na jego szkolenie, oczekując, że zostanie on z nimi dłużej. Tymczasem dane pokazują, że młodsi pracownicy dużo częściej zmieniają pracę niż starsi" - dodała Bieniek.

Zwróciła uwagę, że w niektórych przypadkach pracodawcy za pomocą "wytrychów prawnych" próbują się pozbyć starszych pracowników. "Ale są też firmy, które dbają o swoich pracowników w wieku okołoemerytalnym, wykorzystują ich potencjał, doświadczenie, tworząc specjalne programy. Dzięki nim starsi pracownicy przekazują swoją wiedzą młodszym i do końca czują się potrzebni i wartościowi w organizacji" - mówiła.

Według Bieniek pracodawcy muszą zmienić swoje podejście do starszych pracowników z uwagi na niskie bezrobocie. Jak zaznaczyła, z danych wynika, że grupa 50 plus jest bardzo mało aktywna na rynku pracy, a wskaźnik zatrudnienia takich osób wynosi zaledwie około 33 proc. "Są tutaj rezerwy, które należy wykorzystać" - stwierdziła ekspertka.

"Nasza demografia jest nieubłagana. Na rynek wchodzi coraz mniej młodych ludzi, a nasze społeczeństwo starzeje się. Dlatego wyzwaniem dla pracodawców będzie takie przygotowanie swoich pracowników, aby umieli oni pracować w zespołach, gdzie są dwudziestolatkowie, czterdziestolatkowie, pięćdziesięciolatkowie i starsi" - przekonywała Bieniek. Najważniejsze jest - kontynuowała - aby nawiązać dialog między tymi pokoleniami; jeśli się tego nauczymy, to mamy gwarantowany sukces.

Skomentuj