Nieprawidłowości podczas eksploatacji pilarki

Nieprawidłowości podczas eksploatacji pilarki

W lipcu 2013 r. w zakładzie stolarskim na terenie województwa warmińsko-mazurskiego doszło do śmiertelnego wypadku przy pracy – 55-letni pracownik obsługujący pilarkę do drewna został uderzony w głowę kawałkiem deski.

Badający zdarzenie inspektor PIP stwierdził, że główną przyczyną wypadku było eksploatowanie maszyny bez klina rozszczepiającego (zainstalowano go dopiero po wypadku, próbując wprowadzić inspektora w błąd), co doprowadziło do odrzutu obrabianego materiału.

Okoliczności wypadku

Poszkodowany zatrudniony był na stanowisku trakowego. W dniu wypadku, w związku z brakiem pracy na traku, otrzymał od kierownika zakładu polecenie wykonywania pracy w suszarni oraz wycinania, wraz z innym pracownikiem, desek z odpadów (oflisów) z traka na pile tarczowej oflisowej. Przez 6 godzin pracownicy na przemian pracowali w suszarni i wycinali deski na pilarce. Przed godziną 18 po raz kolejny przeszli na stanowisko piły i zaczęli ciąć oflisy. Poszkodowany pracował od strony podawczej, układał deski na stole piły i podpórce, a następnie wprowadzał je na piłę – aż do momentu ich pochwycenia przez bęben układu posuwowego pilarki. Drugi z pracowników pracował od strony odbioru – odbierał i odkładał przecięte elementy. Według jego zeznania, do wypadku doszło po przecięciu około 10 oflisów. Odkładając kolejną deskę zobaczył, że poszkodowany leży na wznak nieruchomo na posadzce przed obrabiarką. Podszedł do kolegi i stwierdził, że ma on na czole ślad po uderzeniu i nie daje oznak życia – dopiero po chwili zaczął oddychać. Wezwano pogotowie ratunkowe, a następnie śmigłowiec, który zabrał poszkodowanego do szpitala, gdzie przeprowadzono operację. Jednak następnego dnia zmarł on w wyniku odniesionych obrażeń – pęknięcia czaszki i urazu mózgu.

Pilarka

Rys. Piła od strony podawczej

Ustalenia inspektora pracy, oględziny pilarki

Do wypadku doszło podczas obsługi piły tarczowej oflisowej, typ OFT 450, rok produkcji 1998. Według informacji przekazanych inspektorowi przez pracodawcę, piła ta około 2006 r. została zakupiona jako maszyna używana i nie była przez długi czas użytkowana. Jej eksploatację w zakładzie rozpoczęto w drugiej połowie 2012 r.

Inspektor dokonał szczegółowych oględzin pilarki dzień po wypadku (kiedy to został o nim poinformowany przez kierownika zakładu). Stwierdził m.in., że elementy sterowania maszyny, tj. dwa włączniki/wyłączniki są usytuowane na korpusie maszyny z prawej strony, patrząc od strony podawczej. Jeden włącznik/wyłącznik niezależnie uruchamia napęd tarczy piły, a drugi uruchamia/wyłącza napęd bębna układu posuwu. Oba włączniki/wyłączniki mają napęd mechaniczny i przy zaniku zasilania nie zmieniają swojego stanu (wyłączenie zasilania nie powoduje przejścia wyłącznika w stan wyłączenia, stąd po powrocie zasilania ponownie następuje włączenie ruchu maszyny).

Z uwagi na zainstalowaną przedłużkę stołu, wymienione urządzenia sterujące były faktycznie poza zasięgiem operatora podającego materiał (stojącego z lewej strony maszyny).

Maszyna nie była wyposażona w wyłącznik/wyłączniki zatrzymania awaryjnego lub linki bezpieczeństwa umożliwiające wyłączenie jej w sytuacji niebezpiecznej.

W ocenie inspektora PIP, z uwagi na fakt, że ręczne podawanie i odbieranie elementów ma miejsce podczas pracy maszyny, zasadne było zastosowanie wyłączników zatrzymania awaryjnego, w szczególności po stronie podawczej, gdzie nie można wykluczyć ryzyka pochwycenia kończyny górnej pracownika przez trzpienie bębna układu posuwowego.

Na wrzecionie obrabiarki była założona tarcza o średnicy Ø 500 mm. Szerokość zębów tnących tarczy (wykonanych z węglików spiekanych) wynosiła 4,5 mm, a grubość rdzenia tarczy – 2,9 mm. Wysokość tarczy nad płaszczyzną stołu wynosiła natomiast 173 mm.

Za tarczą piły zamocowano klin rozszczepiający. Odległość od początku klina do obwodu tarczy w płaszczyźnie stołu wynosiła 23 mm. Z kolei wysokość klina nad płaszczyzną stołu wynosiła 96 mm, a jego grubość – 2,5 mm.

Skomentuj