Powrót firm do stanu sprzed pandemii zajmie miesiące

Z powodu koronawirusa 80 proc. firm spodziewa się spadku wyników finansowych na koniec roku – wynika z badania przedstawionego przez Francusko-Polską Izbę Gospodarczą.

Z opublikowanych w czwartek rezultatów badania – jakie Francusko-Polska Izba Gospodarcza (CCIFP) przeprowadziła wraz z izbami zrzeszonymi w International Group of Chambers of Commerce (IGCC) – wynika, że blisko 90 proc. badanych firm odnotowało spadek sprzedaży.

Uczestnicy ankiety oceniają, że powrót do poziomu sprzed pandemii możliwy będzie najwcześniej za 6-12 miesięcy, choć niektóre branże dopiero w 2021 r. spodziewają się recesji. Firmy przed upadłością bronią się najczęściej poprzez cięcie kosztów, głównie niezwiązanych z podstawową działalnością, a redukcję etatów traktują jako ostateczność.

„Jedna czwarta ankietowanych zadeklarowała spadki sprzedaży przekraczające 25 proc.” – podkreśliła dyrektor generalna CCIFP Monika Constant. Największym problemem, który przedsiębiorcy zasygnalizowali w ankiecie, było anulowanie zamówień przez klientów.

Blisko połowa badanych firm skorzystała ze wsparcia w ramach tzw. tarczy antykryzysowej. Spośród nich 43 proc. przedsiębiorców oceniło udzieloną pomoc pozytywnie, a zdaniem 54 proc. proponowane rozwiązania nie spełniły ich oczekiwań. Główne uwagi dotyczyły skomplikowanych procedur, niejasnych zasad, a także długiego czasu oczekiwania na decyzję.

„Wiele problemów wynika z samego zarządzania kryzysem na poziomie krajowym: zbyt surowych wymogów dotyczących uprawnień do otrzymania pomocowy publicznej, przeszkód natury biurokratycznej czy wreszcie z faktu zamykania granic. Dlatego ważne jest, aby zoptymalizować pomoc dla przedsiębiorców na tyle, aby mogli oni szybko przezwyciężyć kryzys i zachować miejsca pracy” – uważa dyrektor generalny i członek zarządu Polsko-Niemieckiej Izby Przemysłowo-Handlowej Lars Bjorn Gutheil.

52 proc. ankietowanych firm już zredukowało wydatki niezwiązane z podstawową działalnością firmy, w takich obszarach, jak marketing, reklama czy szkolenia, a blisko 40 proc. będzie te ograniczenia kontynuować.

Kolejne kroki podejmowane przez przedsiębiorstwa to wstrzymanie rekrutacji, podwyżek i premii. W 29-proc. badanych firm nastąpiła redukcja wynagrodzenia, w kolejnych miesiącach tego rodzaju działanie deklaruje tylko 17 proc. ankietowanych.

„Stosunkowo niewiele przedsiębiorstw zwolniło pracowników, tudzież przewiduje konieczność zwolnień – zamiast tego firmy raczej koncentrują się na podtrzymaniu podstawowej działalności i jednocześnie szukają oszczędności w innych, pobocznych obszarach, jak choćby marketing” – wskazuje Lars Bjorn Gutheil.

„Na początku pandemii większość przedsiębiorców nie wiedziała, co się stanie i rysowała same czarne scenariusze, które – jak pokazuje badanie – nie zawsze się sprawdziły. Warto jednak zaznaczyć, że niektórzy ankietowani, spodziewają się pogorszenia sytuacji dopiero w przyszłym roku” – zauważa Monika Constant.

Ponad 80 proc. ankietowanych zadeklarowało wprowadzenie większej elastyczności w sposobach pracy, a 56 proc. firm częściej chce wykorzystywać formy zdalnego uczestnictwa.

„Widać większą skłonność do cyfryzacji usług, co sprzyjać będzie rozwojowi nowych, innowacyjnych produktów i rozwiązań dla biznesu” – ocenia wicedyrektor CCIFP Joanna Jaroch-Pszeniczna.

Badanie Przetrwać COVID19 – Wpływ pandemii na działalność firm w Polsce przeprowadzono 10-24 czerwca. Wzięło w nich udział 189 przedsiębiorstw działających w Polsce, z czego 26 proc. to firmy polskie, 16 proc. niemieckie, 14 proc. francuskie, 7 proc. amerykańskie, 6 proc. szwajcarskie, 5 proc. austriackie, a 26 proc. z kapitałem pochodzącym z innych krajów. Najwięcej respondentów działa w branży przemysłowej, budowlanej i nieruchomości, usług dla biznesu, doradztwa, usług IT i telekomunikacji oraz handlu i dystrybucji.

blank

Skomentuj