Szczegółowe dane GUS o wypadkach przy pracy w 2016 r.

Szczegółowe dane GUS o wypadkach przy pracy w 2016 r.

W 2016 r. w wypadkach przy pracy życie straciły 243 osoby. To o 20,1 proc. mniej niż rok wcześniej - wynika z danych GUS. W stosunku do roku 2015 o 7 proc. spadła liczba osób, które w pracy doznały ciężkich obrażeń ciała

Jak wynika z danych głównego Urzędu Statystycznego w 2016 roku zarejestrowano 87 tys. 886 osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy, w tym 243 osoby w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym i 467 osoby z ciężkimi obrażeniami ciała.

Choć w stosunku do 2015 r. zwiększyła się ogólna liczba osób poszkodowanych (o 0,3 proc) i poszkodowanych w wypadkach z lekkimi obrażeniami ciała (o 0,4 proc.) jednak znacznie zmniejszyła się liczba osób poszkodowanych w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym (o 20,1 proc.) i liczba osób poszkodowanych z ciężkimi obrażeniami ciała (o 7,0 proc.).

Najwięcej poszkodowanych w wypadkach w pracy w 2016 r. - podobnie jak w 2015 r. - było wśród robotników przemysłowych i rzemieślników (25,4 proc. ogółu osób poszkodowanych w kraju), w tym przede wszystkim byli to robotnicy obróbki metali i mechanicy maszyn i urządzeń. Wśród poszkodowanych w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym grupa operatorów i monterów maszyn i urządzeń stanowi 32,5 proc. i jest to najwyższy odsetek osób poszkodowanych w wypadkach ze skutkiem śmiertelnym w Polsce. W grupie tej, kierowcy i operatorzy pojazdów stanowią 23,9 proc. ogółu wypadków śmiertelnych w kraju (23,7 proc. w 2015 r.).

GUS wyliczył, że w 2016 roku wzrosła liczba kobiet w ogólnej liczbie poszkodowanych w wypadkach przy pracy z 37,3 proc. w 2015 r. do 37,7 proc. Nie zmieniła się liczba młodocianych w ogólnej liczbie osób poszkodowanych w wypadkach przy pracy, stanowiła 0,1 proc. ogółu.

Tzw. wskaźnik wypadkowości (poza gospodarstwami indywidualnymi w rolnictwie), czyli liczba osób poszkodowanych na 1000 pracujących ogółem w Polsce, sukcesywnie od kilku lat spada i w 2016 r. wyniósł 7 w 2016 r. (z 8,34 w 2011 r.).

Analitycy GUS zwrócili uwagę na branże w których wypadkowość ( w porównaniu do 2015 r. ) spadła mimo wzrostu liczby pracujących. Tak było w budownictwie, w którym liczba poszkodowanych zmniejszyła się o 5,3 proc. przy jednoczesnym wzroście liczby pracujących o 4,7 proc., w sekcji handel i naprawa pojazdów samochodowych (odpowiednio o 1,6 proc. i 3,1 proc.) i w obsłudze rynku nieruchomości (odpowiednio o 10,6 proc. i 5,6 proc..

GUS wyliczył, że najwyższe wskaźniki wypadkowości przy pracy ogółem (bez pracowników cywilnych jednostek budżetowych prowadzących działalność w zakresie obrony narodowej i bezpieczeństwa publicznego) wystąpiły w warmińsko-mazurskim (9,17), dolnośląskim (9,08), wielkopolskim (8,70), opolskim (8,21) oraz lubuskim (8,04).

Podobnie jak wiele lat wstecz, również w 2016 r. główną przyczyną wypadku w pracy było nieprawidłowe zachowanie pracownika. W 2016 r. – grupa ta obejmowała 60,1 proc. przyczyn ogółem (w 2015 – 59,2 proc.). Do tak wysokiego odsetka przyczyniła się głównie niedostateczna koncentracja uwagi na wykonywanej czynności stanowiła 26,1 proc., zaskoczenie niespodziewanym zdarzeniem – 22,2 proc., nieznajomość zagrożenia oraz niewłaściwe tempo pracy i brak doświadczenia – 6,6 proc.

Całość publikacji GUS dotyczącą wypadków przy pracy mogą Państwo znaleźć tutaj.

 

Skomentuj