Zdrowie górników: spada liczba chorób zawodowych

Zdrowie górników: spada liczba chorób zawodowych

W latach 2014-2019 w polskim górnictwie zmarło przy pracy z przyczyn naturalnych 66 osób. Najczęstszą przyczyną ich śmierci były zawały serca.

W latach 2014-2019 spadła liczba chorób zawodowych, wśród których najczęstsze to pylica i ubytek słuchu.

Takie informacje przedstawiono podczas rozpoczętej w środę w Bystrej Śląskiej koło Bielska-Białej konferencji Akademia BHP, odbywającej się pod hasłem "Zawał na dole – jak chronić serce górnika". Patronat nad konferencją objęła minister rodziny, pracy i polityki społecznej Bożena Borys-Szopa.

"Na Śląsku dobrze wiemy, jak ciężka, odpowiedzialna i niebezpieczna jest praca górnika, to jeden z najbardziej stresujących i niebezpiecznych zawodów" – powiedziała minister, otwierając konferencję. "Mam nadzieję, że wypracowane tu wnioski pozwolą wypracować nowe i udoskonalić istniejące rozwiązania, służące poprawie bezpieczeństwa pracy w górnictwie" – dodała.

Za kluczowe wyzwanie minister Borys-Szopa uznała kształtowanie postaw pracowników tak, by sami dbali o swoje bezpieczeństwo.

"Jak przekonać górnika do założenia maski przeciwpyłowej, ochronników słuchu? Nawet jeśli są superlekkie i wygodne, to krępują, utrudniają komunikację, oddychanie. Trzeba jednak budować w pracownikach przekonanie, jak bardzo wiele od nich zależy" – podkreśliła.

Prezes Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach dr inż. Adam Mirek przypomniał, w jak niekorzystnym środowisku pracuje górnik dołowy – jest narażony na wysoką temperaturę, zapylenie, w atmosferze jest mniej tlenu. Dodatkowym elementem ryzyka jest stres.

"W ten zawód wpisane jest ryzyko, w części nieprzewidywalne, ale częściowo możemy mu zapobiegać. Chcemy, by górnicy kończyli swą karierę zawodową w dobrym zdrowiu. Zarówno przedsiębiorcy, jak i sami górnicy muszą mieć świadomość, że działania profilaktyczne nie mają na celu utrudniania im życia, ale są podyktowane troską o ich bezpieczeństwo i zdrowie" – wskazał.

Z danych Wyższego Urzędu Górniczego (WUG) w Katowicach wynika, że w latach 2014-2018 w polskim górnictwie doszło łącznie do 54 zgonów naturalnych, w tym 35 (64,8 proc.) w kopalniach węgla kamiennego, 9 (16,7 proc.) w kopalniach odkrywkowych, 3 (5,6 proc.) w górnictwie otworowym i 7 (12,9 proc.) w podziemnym górnictwie niewęglowym. Rekordowy był ubiegły rok, kiedy w pracy zmarło z przyczyn naturalnych 13 górników. Od początku tego roku do wtorku zmarło kolejnych 12 pracowników kopalń. Z danych statystycznych wynika, że główną przyczyną tych zgonów była ostra niewydolność krążeniowo-oddechowa, która doprowadzała do zawału mięśnia sercowego.

Zgony zdarzały się wśród pracowników w różnym wieku i o różnym stażu pracy. Bardzo niepokojącym zjawiskiem było kilka przypadków śmierci pracowników z krótkim, czasem zaledwie kilkudniowym, stażem w kopalni. Analiza zgonów naturalnych w latach 2014-2018 według grup wiekowych wykazała, że najczęściej umierali pracownicy powyżej 50 lat, o stażu pracy powyżej 25 lat.

Według danych Instytutu Medycyny Pracy w latach 2014-2018 w całym górnictwie stwierdzono łącznie 1855 przypadków chorób zawodowych, w czym największy udział miała pylica płuc – zdiagnozowano 1607 przypadków, czyli 86,6 proc. wszystkich górniczych chorób zawodowych.

Porównanie z okresem 2013-2017 potwierdza znaczący spadek chorób zawodowych w górnictwie – o 466 przypadków, w tym spadek liczby pylic o 193 zachorowania. Także w ubiegłym roku zanotowano spadek liczby chorób zawodowych w porównaniu z rokiem 2017 (o 34 przypadki) i spadek liczby zachorowań na pylicę płuc (o 36). Jednak w działalności usługowej wspomagającej górnictwo nastąpił wzrost zachorowań na pylicę – w ub. roku stwierdzono 51 przypadków tej choroby, o 13 więcej niż rok wcześniej.

Dwudniowa konferencja pod nazwą Akademia BHP to inicjatywa katowickiego Wydawnictwa Górniczego – wydawcy branżowego tygodnika "Trybuna Górnicza" i portalu gospodarczego nettg.pl.

Skomentuj