Miejsce behapowca jest w zakładzie, nie za biurkiem

Miejsce behapowca jest w zakładzie, nie za biurkiem

Rozmowa z Andrzejem Nowakiem, głównym specjalistą ds. bhp, biegłym sądowym w zakresie bhp, wiceprezesem Zarządu Głównego Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP

Robert Kozela: Jak długo zajmuje się pan bhp?

Andrzej Nowak: Pierwsze kroki w branży, po uzyskaniu niezbędnych kwalifikacji przewidzianych wówczas dla pracowników służby bhp, zacząłem stawiać szesnaście lat temu.

Jakie ma pan wykształcenie?

Po szkole średniej ukończyłem: policealne studium bhp (technik bhp), studia inżynierskie w politechnice na kierunku inżynieria produkcji, studia uzupełniające magisterskie w zakresie zarządzania zasobami ludzkimi, studia podyplomowe bhp (co było skutkiem rewolucji w wymaganiach kwalifikacyjnych z 2004 r.), a także studia podyplomowe w zakresie audytu energetycznego oraz studia podyplomowe pedagogiczne (nauczycielskie).

Czy to wykształcenie w pańskim odczuciu stanowi solidną podstawę do bycia behapowcem?

Oczywiście, że tak. Chciałbym przy tym położyć mocny akcent na jedno słowo, które padło w pańskim pytaniu – podstawę, czyli fundament pod przyszłe nieustanne doskonalenie się, zarówno praktyczne, jak również teoretyczne.

Jakie pańskim zdaniem powinno być konieczne i wystarczające wykształcenie dla służby bhp? Czy podyplomówka wystarczy?

Uważam, że obecnie podstawą kwalifikacyjną dla kandydatów na pracowników służby bhp powinny być studia inżynierskie. Mało tego – studia te powinny być organizowane i prowadzone przez jednostki z tradycjami, a przede wszystkim z kadrą i zasobami gwarantującymi właściwą realizację procesu dydaktycznego. Kierunki lub specjalności otwierane wyłącznie w celach łatwego zysku dla uczelni są wielkim nieporozumieniem. Jestem przeciwnikiem uzyskiwania kwalifikacji w naszym zawodzie przez ukończenie podyplomówki. Nie ma realnej możliwości wtłoczenia w czasie zaledwie dwóch semestrów niezbędnego minimum wiedzy w zakresie bhp człowiekowi, który nie miał wcześniej zawodowej styczności z bhp. Sądzę natomiast, że podyplomówka mogłaby wystarczyć, jeśli dana osoba ma spore doświadczenie zawodowe bezpośrednio lub chociażby pośrednio (jak np. kierownik produkcji, technolog produkcji, kierownik budowy) związane z zagadnieniami bhp.

Prowadzi pan firmę szkoleniową w zakresie bhp. Jak dużą i jak wyposażoną salą dydaktyczną dysponuje pański ośrodek?

Prowadzę głównie szkolenia w salach konferencyjnych zakładów pracy. Średniej i dużej wielkości zakłady mają własne sale. W przypadku szkoleń dla firm, które nie mają takiego zaplecza, mam do dyspozycji przez 7 dni w tygodniu salę zaprzyjaźnionej uczelni, mogącą pomieścić nawet 250 słuchaczy.

Skomentuj