Bezpieczna komunikacja przy zachowaniu dystansu społecznego

Konfrontując się z nową normalnością musimy liczyć się z tym, że pracownicy muszą nauczyć się nowych, często nieintuicyjnych zachowań. Utrzymanie fizycznej odległości jest stosunkowo łatwe, gdy praca odbywa się na dużym obszarze. Istnieje jednak wiele stanowisk pracy, szczególnie w przypadku miejsc hałaśliwych i wymagających stałej komunikacji, gdzie wprowadzenie dystansowania społecznego jest niezwykle trudne. Przykładem niebezpiecznych zachowań może być skracanie dystansu społecznego, często połączone ze zdejmowaniem ochronników słuchu, w przypadkach niedosłyszenia komunikatu od kolegi czy przełożonego.

Dystans społeczny to stosunkowo nowy termin, który odnosi się do praktyki celowego zwiększania fizycznej odległości pomiędzy ludźmi w celu ograniczenia przenoszenia się chorób zakaźnych. Globalna pandemia COVID-19 wprowadziła koncepcję dystansowania społecznego do naszego życia, w tym do miejsc pracy. Jako ludzie jesteśmy przyzwyczajeni do utrzymywania bliskich interakcji ze znajomymi, kolegami czy współpracownikami, a utrzymywanie zwiększonego dystansu od siebie i interakcji na odległość jest wręcz sprzeczne z naturą komunikowania się i trudne do zrozumienia w wielu społeczeństwach na całym świecie. W rezultacie konieczne jest nieustanne przypominanie o nowych wymaganiach i zmienianie naszych przyzwyczajeń. Wprowadzanie dystansu społecznego powoli staje się naszą nową normalnością i wydaje się, że na stałe zmieni nasze zachowania.

Konfrontując się z nową normalnością

musimy liczyć się z tym, że pracownicy powinni nauczyć się nowych, często nieintuicyjnych zachowań. Utrzymanie fizycznej odległości jest stosunkowo łatwe, gdy praca odbywa się na dużym obszarze. Istnieje jednak wiele stanowisk pracy, szczególnie w przypadku miejsc hałaśliwych i wymagających stałej komunikacji, gdzie wprowadzenie dystansowania społecznego jest niezwykle trudne. Przykładem niebezpiecznych zachowań może być skracanie dystansu społecznego, często połączone ze zdejmowaniem ochronników słuchu, w przypadkach niedosłyszenia komunikatu od kolegi czy przełożonego, co jest absolutnie niedopuszczalne.

Częstym zarzutem wysuwanym przeciwko stosowaniu ochronników słuchu jest problem ze słyszeniem mowy oraz innych istotnych sygnałów ostrzegawczych. Dość powszechnym i naturalnym zachowaniem w takich sytuacjach jest podniesienie czasz nauszników lub wyjęcie wkładek przeciwhałasowych i zbliżenie się do rozmówcy na niewielką odległość. Pracownicy są wtedy eksponowani na ponadnormatywny poziom hałasu, a dodatkowo zwiększają ryzyko przeniesienia lub zarażenia się koronawirusem. Rozmowa w hałasie wymaga bardzo bliskiej odległości, podniesienia głosu lub wręcz krzyczenia, co znacznie zwiększa emisję kropli śliny do otoczenia. W przypadku deficytu sygnału mowy, często nawet podświadomie ludzie uzupełniają go gestami, mimiką lub czytaniem z ruchu ust, dlatego w trakcie mówienia dość często dochodzi do zdejmowania masek ochronnych, co zwiększa ryzyko przeniesienia lub zarażenia się COVID-19.

Wszędzie tam, gdzie poziom hałasu przekracza wartości dopuszczalne oraz stosowane są ochronniki słuchu pracownicy najprawdopodobniej mają problemy ze skuteczną komunikacją. Tego typu problemy występują na placach budów, w stoczniach, hutach, zakładach przemysłu drzewnego. Częstym problemem podczas stosowania ochronników słuchu jest także pogorszony odbiór dźwięków z otoczenia. Stosując ochronniki słuchu, pracownicy mają trudności w określeniu kierunku, z którego dochodzi dźwięk oraz czy ten dźwięk się zbliża czy oddala. Jeśli źródłem dźwięku jest przemieszczająca się maszyna czy wózek widłowy, to nietrudno sobie wyobrazić, jak niebezpieczne sytuacje może to powodować. Problem potęguje się wszędzie tam, gdzie skuteczna komunikacja jest elementem wykonywania zadań na stanowisku pracy i ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa pracowników. Próby komunikacji, szczególnie w hałaśliwym otoczeniu, wymagają dodatkowej koncentracji i wysiłku. W takich warunkach sygnały ostrzegawcze, przekazywane komunikaty oraz instrukcje mogą być źle zrozumiane lub nieusłyszane, skutkując brakiem działań lub wręcz podjęciem działań niewłaściwych, co może prowadzić do sytuacji niebezpiecznych lub nawet wypadków.

Rozwiązaniem tego typu problemów

może być zastosowanie komunikacji elektronicznej, zastępującej bliskie interakcje przy zachowaniu maksymalnie swobodnej i bezpiecznej komunikacji. Praktycznie nie wyobrażamy sobie żołnierza w warunkach bojowych bez możliwości komunikacji z kolegami i dowództwem. Żołnierze są wyposażeni w najnowocześniejsze systemy komunikacji. Uważamy, że podobnie jest w przypadku innych służb mundurowych, np. policji czy straży pożarnej. Dlaczego jednak tak samo nie wyobrażamy sobie pracy w drukarni, hucie, kopalni czy na placu budowy? We wszystkich przypadkach skuteczne przesyłanie komunikatów głosowych bezpośrednio wiąże się z bezpieczeństwem pracowników (żołnierze też nimi są) i może od tego zależeć zdrowie i życie członów zespołu. Nie jest prawdą, że służby mundurowe korzystają z kosmicznych technologii, zupełnie niedostępnych dla naszych pracodawców. Większość możliwych rozwiązań stosowanych jest od lat. Od lat korzystamy z zestawów głośnomówiących czy słuchawek z mikrofonem połączonych, za pośrednictwem Bluetooth, z naszymi telefonami. Wiele biur korzysta z nowoczesnych technologii, aby umożliwić efektywne i zdalne komunikowanie się pracowników. W życiu codziennym, działaniach bojowych czy przemyśle potrzeby w zakresie komunikacji się różnią i użytkowany sprzęt musi spełniać inne wymagania, przy czym sama zasada działania pozostaje praktycznie bez zmian.

Przykładowo, grupa pracowników budowlanych pracuje wewnątrz pomieszczenia przy pracach wykończeniowych. W trakcie większości prac hałas jest poniżej wartości dopuszczalnych, swobodna rozmowa pomiędzy pracownikami nie jest utrudniona, a w takich warunkach pracownicy nie potrzebowaliby ochronników słuchu. Problemem jest fakt, że od czasu do czasu pracownicy wiercą, tną lub szlifują wykorzystując narzędzia ręczne, wtedy hałas znacznie przekracza wartości dopuszczalne i konieczna jest ochrona słuchu. Pracownicy, stosując pasywne ochronniki słuchu, w zasadzie mają dwie opcje. Pierwsza to ochronniki zakładane bezpośrednio przed rozpoczęciem hałaśliwych prac przez któregokolwiek z nich. Niestety w praktyce niemożliwa do zastosowania, zakładanie wymaga koordynacji prac, ostrzegania się wzajemnego i znacznie spowalnia pracę. Druga, dość typowa, to noszenie ochronników słuchu przez cały czas wykonywania prac; pracownicy na pewno będą mieli problemy z komunikowaniem się, co będzie miało wpływ na efektywność pracy. Idealnym rozwiązaniem jest zastosowanie ochronników słuchu, które tłumią hałas tylko wtedy, gdy jest głośno i umożliwiają swobodną rozmowę, gdy jest cicho. Umożliwiają to ochronniki słuchu z regulowanym tłumieniem, które są coraz powszechniej stosowane w przemyśle, ale również tam, gdzie występuje narażenie na hałas impulsowy (np. strzały z broni palnej) oraz hałas okresowy (powyższy przykład z budownictwa). Działanie takich ochronników słuchu można przedstawić jako zestaw pasywnych ochronników słuchu (i nie ma znaczenia czy są to nauszniki czy wkładki przeciwhałasowe) oraz układu elektronicznego przepuszczającego dźwięk przez te ochronniki. Pasywne ochronniki słuchu tłumią hałas o stałą, z góry ustaloną wartość, którą można nazwać „pasywnym tłumieniem hałasu”. Wartości tłumienia określane są podczas badań certyfikacyjnych i podawane przez producenta jako wartości tłumienia w pasmach oktawowych, HML lub SNR. Zadaniem układu elektronicznego jest przenoszenie dźwięku otoczenia pod ochronnik, co w zasadzie można określić jako „psucie” dawanego przez ochronniki pasywnego tłumienia hałasu. Układ elektroniczny w ochronnikach słuchu z regulowanym tłumieniem w żadnym wypadku nie poprawia pasywnego tłumienia hałasu, a taki ochronnik słuchu tłumi hałas z maksymalną swoją skutecznością wtedy, gdy układ elektroniczny jest wyłączony. Od strony technicznej układ elektroniczny to po prostu mikrofony zamocowane na zewnątrz ochronnika słuchu, regulowany wzmacniacz sygnału i głośniki, które odtwarzają dźwięk pod ochronnikiem słuchu. Jest to bardzo bezpieczne podejście do ochrony słuchu, ponieważ praktycznie nie istnieje ryzyko narażenia użytkownika na ponadnormatywny hałas na skutek awarii układu elektronicznego lub przeniesienia impulsu akustycznego pod ochronnik. W tym drugim przypadku układ elektroniczny po prostu przestaje działać, działa bardzo podobnie jak limiter zabezpieczający systemy nagłaśniające.

Najważniejszą zaletą ochronnika słuchu z regulowanym tłumieniem jest sposób sterowania wzmocnieniem dźwięku. Przy niskich poziomach hałasu (poniżej 65 dB) użytkownik ma pełną swobodę odbierania dźwięków otoczenia (mowy, sygnałów ostrzegawczych itp.). Co więcej możliwe jest nawet dodatkowe wzmocnienie tego dźwięku, co jest często wykorzystywane przez myśliwych na polowaniach, aby lepiej słyszeć wszystko co się dookoła nich dzieje. W hałasie powyżej 65 dB wzmocnienie jest stopniowo ograniczane tak, aby nie przekroczyć wartości 82 dB pod ochronnikiem słuchu. W momencie osiągnięcia takiego poziomu pod ochronnikiem układ elektroniczny przestaje przesyłać dźwięk pod ochronnik. Osiągnięcie tej wartości uzależnione jest oczywiście od częstotliwości hałasu oraz możliwości pasywnego tłumienia hałasu przez ochronnik, jej określenie jest elementem doboru ochronników słuchu. Powyżej tej wartości ochronnik słuchu zachowuje się jak typowy pasywny ochronnik słuchu, a hałas pod ochronnikiem rośnie wraz ze wzrostem hałasu otoczenia. Na rynku dostępna jest cała gama różnych ochronników słuchu z regulowanym tłumieniem, które mogą się różnić funkcjonalnością, wyglądem, a co najważniejsze możliwością pasywnego tłumienia hałasu.

Innym przykładem specyfiki stanowiska pracy

może być pracownik nadzorujący pracę maszyny drukarskiej. Używane w drukarniach ogromne, nawet kilkudziesięciometrowe maszyny, pracują w sposób ciągły, zadrukowując materiał z prędkością ok. 600 arkuszy na minutę, generując hałas o bardzo wysokich poziomach. Pracownicy bez przerwy narażeni są na utratę słuchu i cały czas powinni stosować ochronniki słuchu. W związku z tym ogromnym problemem jest zapewnienie skutecznej komunikacji pomiędzy pracownikami, co szczególnie istotne jest w przypadku sytuacji awaryjnych, np.: związanych z problemami zadruku i koniecznością zatrzymania maszyny. Przy tak wielkich szybkościach pracy maszyn, każda minuta zwłoki powoduje znaczne koszty, które – przy zapewnieniu stałej łączności pomiędzy pracownikami – można znacznie ograniczyć.

W tym przypadku rozwiązaniem może być zastosowanie ochronników słuchu z radiotelefonem lub możliwością jego podłączenia. W najprostszej wersji ochronniki słuchu wyposażone są w układ elektroniczny (wzmacniacz i głośnik) oraz złącze do radiotelefonu. Rozwiązanie takie, po pierwsze, wymaga posiadania oddzielnego radiotelefonu i po drugie, mówienia wprost do niego, czyli trzymania radiotelefonu w ręce. Bardziej zaawansowanym rozwiązaniem jest zastosowanie ochronnika słuchu wyposażonego dodatkowo w mikrofon komunikacyjny oraz przycisk PTT. W tym przypadku możliwe jest używanie radiotelefonu za pomocą wciskania przycisku na ochronniku. Najbardziej zaawansowane rozwiązania łączą możliwości radiotelefonu z ochronnikiem słuchu w jednym urządzeniu. Oznacza to, że użytkownik nie musi nosić oddzielnego radiotelefonu. Rozwiązania te wyposażone są w analogowe, cyfrowe lub analogowo-cyfrowe radiotelefony, w których można ustawić dowolnie zakres używanych kanałów komunikacji, czy to z zakresu PMR czy płatnych częstotliwości.

W ostatnim czasie w mediach

bardzo często pokazywana jest nowa codzienność służby zdrowia. Pracownicy szpitali, zwłaszcza tych, w których przyjmowani są pacjenci zakażeni wirusem SARS-CoV-2, zabezpieczają się przed infekcją stosując wielowarstwowo kombinezony, maski ochronne, przyłbice, rękawice. Stosując takie środki ochronne muszą wykonywać swoją codzienną pracę – leczyć i ratować życie. W zdecydowanej większości jest to praca zespołowa wymagająca doskonałej komunikacji i rozumienia wszystkich komunikatów. W obecnych warunkach jest to ogromnie utrudnione i może wpływać na bezpieczeństwo pacjentów. Wyposażenie zespołów medycznych w system komunikacji i to taki, którego można używać w trakcie wykonywania innych czynności, w znaczący sposób może poprawić jakość komunikacji i bezpieczeństwo pacjentów.

Użyteczne będą tu opisywane wcześniej rozwiązania komunikacyjne z radiotelefonami. Jedną z przydatnych funkcji takich zestawów jest mikrofon aktywowany głosem (tzw. funkcja VOX), co umożliwia użytkownikowi rozmowę przez radio bez konieczności naciskania przycisku PTT. Trzeba przy tym pamiętać o zasadzie, że jedna osoba mówi, reszta słucha, a próby mówienia w tym samym czasie kończą się często zablokowaniem kanału komunikacji. Dla osób nieprzyzwyczajonych do korzystania z radiotelefonów warto rozważyć zastosowanie łączności Bluetooth i połączeń konferencyjnych. Trzeba przy tym zwrócić uwagę na, zdawałoby się mało istotny, fakt, że personel medyczny ubrany w odzież ochronną, powinien mieć dostęp do łączności poza oddział, a odebranie telefonu czy zadzwonienie jest w takim przypadku właściwie niemożliwe. Natomiast systemy komunikacyjne z łącznością Bluetooth zapewniają bezprzewodowe połączenie z telefonami pracowników.

W powyższych przykładach

przedstawione zostały podstawowe rozwiązania dostępne na rynku. W praktyce potrzeby i wymagania użytkowników są bardziej skomplikowane, wymagające łączenia powyższych funkcjonalności ochronników słuchu. Nietrudno sobie wyobrazić, że użytkownik potrzebuje ochronnika z regulowanym tłumieniem i możliwością komunikacji radiowej, może nawet jednocześnie z wykorzystaniem łącza Bluetooth i radiotelefonu. Oczywiście takie rozwiązania są nie tylko dostępne, ale oferują wiele dodatkowych funkcjonalności, np. dodatkowe złącza do radiotelefonów, spełniające wymagania ATEX, czy wybór zasilania akumulatorkami lub bateriami. Systemy komunikacyjne są coraz częściej stosowane w przemyśle, a ich popularność wzrasta zdecydowanie szybciej podczas obecnej pandemii, jednak wiele zostaje jeszcze do zrobienia. Warto pamiętać, że korzystanie z ochronników słuchu nie musi wiązać się z ograniczeniem możliwości komunikacji, a skuteczna komunikacja z brakiem ochrony słuchu. Korzystanie z opisywanych rozwiązań łączy swobodną komunikację z bezpiecznej odległości z jednoczesną ochroną słuchu.

tekst:
dr inż. Paweł Górski
specjalista ds. bezpieczeństwa pracy,

3M Poland

Artykuł z miesięcznika ATEST – Ochrona Pracy nr 1/2021
www.atest.com.pl

Skomentuj