Prezes WUG o bezpieczeństwie w górnictwie

Poprawa szeroko rozumianego bezpieczeństwa w górnictwie wymaga m.in. ulepszenia przepisów, poprawy jakości szkoleń i podniesienia rangi służb BHP w kopalniach – przekonywał prezes Wyższego Urzędu Górniczego Adam Mirek.

W czwartek Wyższy Urząd Górniczy (WUG) w Katowicach świętował Barbórkę – przypadający 4 grudnia Dzień Górnika. WUG to najważniejsza górnicza instytucja, odpowiedzialna m.in. za zatwierdzanie planów ruchu kopalń oraz kontrolująca respektowanie norm bezpieczeństwa w górnictwie. Nadzorowi górniczemu w Polsce podlega obecnie 41 podziemnych zakładów górniczych, 93 zakłady otworowe oraz blisko 7,4 tys. zakładów odkrywkowych. Łącznie krajowy przemysł wydobywczy bezpośrednio zatrudnia prawie 177,6 tys. pracowników.

Słowo do uczestników obchodów przesłał prezydent Andrzej Duda. "Przemysł wydobywczy i energetyka oparta na węglu są i w dającej się przewidzieć perspektywie pozostaną fundamentem bezpieczeństwa surowcowego i energetycznego naszego kraju" – zapewnił Duda w liście odczytanym przez prezydenckiego ministra Błażeja Spychalskiego.

Podczas czwartkowych uroczystości minutą ciszy uczczono pamięć wszystkich, którzy zginęli, wykonując górniczą pracę – od początku tego roku życie straciło w kopalniach 20 górników, wobec 15 w całym ubiegłym roku. Ciężkich obrażeń doznało 13 pracowników. Najtragiczniejsze w skutkach było majowe tąpnięcie w jastrzębskiej kopalni Zofiówka, gdzie zginęło pięciu górników. Według danych WUG, w ciągu dziesięciu miesięcy tego roku w całym polskim górnictwie doszło do 1743 rozmaitych wypadków, wobec 2078 w całym roku 2017.

Jak mówił prezes WUG Adam Mirek, statystyki wskazują na wyraźny, malejący trend wypadkowości w ostatnim ćwierćwieczu, choć w różnych latach obserwuje się – czasem znaczne – wahania liczby wypadków. Podkreślił, że zmniejszenie wypadkowości to wspólne osiągnięcie całej branży. "Zdajemy sobie sprawę, że prawidłowy ruch zakładu górniczego, w tym również bezpieczeństwo pracy, zależy od różnych przyczyn: naturalnych, technicznych czy ludzkich. Wiele jednak zależy – co nadzór górniczy musi dobitnie podnosić – od jakości uregulowań prawnych, warunkujących prowadzenie robót górniczych" – powiedział prezes.

Przypomniał, że głównym celem i misją organów nadzoru górniczego jest nadzór i kontrola nad ruchem zakładów górniczych we wszystkich aspektach ich działalności, od powstania do zakończenia działalności górniczej. "Dążymy do tego, aby ruch zakładów górniczych był prowadzony bezpiecznie, aby po pracy wszyscy wracali do domów cali i zdrowi, aby emerytura górnicza była wolna od skutków chorób zawodowych, aby – na koniec – działalność górnicza nie degradowała środowiska" – wyjaśnił szef nadzoru górniczego.

Podstawowym aktem prawnym regulującym zasady działalności górniczej jest Prawo geologiczne i górnicze z 2011 r. wraz z wydanymi na jego podstawie rozporządzeniami. W ocenie prezesa WUG, siedmioletni okres stosowania tej ustawy pozwala – jak mówił – "wskazać kilka obszarów, w których przepisy prawa można zmienić, ulepszyć, a to z kolei może poprawić szeroko rozumiane bezpieczeństwo działalności górniczej".

"W ostatnim roku odebraliśmy wiele sygnałów od przedsiębiorców, organizacji związkowych, od producentów maszyn i urządzeń górniczych, od środowisk naukowych, wskazujących na niedoskonałość niektórych przepisów prawa, na ich wyraźne przeregulowanie w niektórych obszarach – np. przepisy energomaszynowe – lub na niedoregulowanie i brak jednoznaczności w innych, jak np. problem kwalifikacji średniego dozoru w odkrywkach i górnictwie otworowym. Z upoważnienia ministra energii prowadzimy intensywne prace legislacyjne w tym zakresie" – zapewnił dr Mirek.

Obserwacje i analizy nadzoru górniczego oraz wyniki prac powoływanych przez prezesa WUG komisji specjalnych i powypadkowych ujawniły też inne obszary wymagające zmian. "Poprawa efektywności zwalczania nielegalnej eksploatacji, jakości badań powypadkowych czy prowadzonych kontroli wymaga wyposażenia organów nadzoru w narzędzia prawne, które spowodują, że takie działania będą bardziej skuteczne. Wbrew niektórym, długofalowo – to także będzie z pożytkiem dla branży jako całości" – podkreślił szef nadzoru górniczego.

Za ważną uznał kwestię jakości szkoleń, gdzie – jak mówił – widać wyraźne niedociągnięcia, wynikłe także z niedoskonałości przepisów. "Ważna jest kwestia poprawy jakości pracy, rzeczoznawców ds. ruchu zakładu górniczego – zwłaszcza indywidualnych; widzimy potrzebę jej okresowej weryfikacji. Za niezwykle istotne uważamy podniesienie rangi służb BHP w kopalniach" – mówił prezes, uznając za niezbędne, by okręgowe urzędy górnicze znów potwierdzały kwalifikacje kierowników działów BHP w zakładach górniczych.

WUG postuluje też przywrócenie mechanizmu współpracy organów nadzoru górniczego ze starostami w procesie udzielania przez nich koncesji na eksploatację kopalin (np. piasku czy kruszyw), np. poprzez obowiązkową i wiążącą opinię dyrektorów okręgowych urzędów górniczych podczas ustalania warunków ich udzielania. "Widzimy też konieczność wprowadzenia zabezpieczeń finansowych przy udzielaniu koncesji, i wygaszania ich dopiero po całkowitej likwidacji zakładu górniczego" – wskazał prezes WUG.

Podkreślił, że bezpieczeństwo w górnictwie jest odpowiedzialnością wszystkich: przedsiębiorców, związkowców, instytucji naukowo-badawczych i nadzoru górniczego. Zaapelował o dobrą współpracę wszystkich tych służb i organizacji, a także administracji. "Bez współpracy z przedsiębiorcami i pracownikami kopalń, bez współpracy z innymi organami administracji publicznej, ze związkami zawodowymi i ośrodkami naukowo-badawczymi, nie osiągniemy tego, do czego wszyscy jesteśmy powołani" – ocenił Adam Mirek.

Skomentuj