Przewidują zagrożenia i stawiają na ergonomię

Grupa ponad pięćdziesięciu osób z katowickiego oddziału Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP 1 marca 2019 r. odwiedziła wałbrzyski zakład Toyota Motor Manufacturing Poland.

Tematem wizyty w zakładzie było przewidywanie zagrożeń i redukcja ryzyka oparte na współpracy pracowników
i pracodawcy.

Spotkanie rozpoczęło się od szkolenia wstępnego i przekazania najważniejszych informacji związanych z zasadami obowiązującymi gości poruszających się po fabryce. Zakład w Wałbrzychu to największa fabryka podzespołów Toyoty zlokalizowana poza Japonią, pracuje tu blisko 1600 osób.

W dwóch oddzielnych grupach udaliśmy się do części produkcyjnej, gdzie pracownicy z poszczególnych wydziałów przedstawiali zaobserwowane przez nich zagrożenia i proponowane rozwiązania. Wystąpienie każdej osoby było poprzedzone jej własną deklaracją bezpieczeństwa – to jest element kultury bezpieczeństwa Toyoty. W prezentacji części nowych pomysłów standardowo wziął udział zarząd firmy, w tym wiceprezes Shinji Usami, komentujący przedstawiane rozwiązania. W praktyce wszyscy pracownicy są zaangażowani w ocenę ryzyka na stanowiskach pracy i potrafią zinterpretować konkretny wynik oceny. Posługując się Kartą Przewidywanego Zagrożenia, każdy pracownik powinien co najmniej raz na kwartał zgłosić chociaż jedną budzącą niepokój obserwację. Po identyfikacji nieprawidłowości niosącej duże ryzyko firma ma dwa tygodnie na znalezienie skutecznego rozwiązania. Osoby zgłaszające najlepsze pomysły rozwiązań są wyróżniane i nagradzane, a usprawnienia wdrażane przy udziale pomysłodawcy i mistrza. Jak powiedział Tomasz Sobczyński, kierownik działu bhp i ochrony środowiska, „to musi dziać się samo z siebie, a menadżerowie muszą się czuć odpowiedzialni za proces”. Każdego dnia inny pracownik jest w ramach swojej normalnej pracy na tzw. patrolu bezpieczeństwa – jego zadaniem jest obserwacja i wychwytywanie możliwych zagrożeń.

Firma nie ma wdrożonych certyfikowanych systemów zarządzania i przeładowanej biurokracji. Wiele spraw organizacyjnych załatwia się „na słowo”, bez stosu dokumentacji i niezliczonej ilości podpisów. Wiele osób z naszej grupy skomentowało to jednoznacznie: „zazdroszczę” – i to nie po raz ostatni.

W wydziale logistyki wewnętrznej poznaliśmy wykorzystanie kombinezonu ergonomicznego xsens, który jest inercyjnym systemem przechwytywania ruchu. Toyota dokonuje dzięki niemu analizy czynności wykonywanych na danym stanowisku i jego oceny ergonomicznej. Niezbędne do tego jest odpowiednie oprogramowanie. Mieliśmy okazję obserwować jednego z pracowników ubranego w kombinezon, który pokazywał, jakie ruchy wykonuje przy określonej czynności. Na monitorze komputera śledziliśmy awatara z oznaczeniem poszczególnych partii ciała, dokładnie odwzorowującego ruchy osoby w kombinezonie. Przy ocenie najpierw konieczne jest nagranie całej sekwencji ruchów, następnie wpisanie danych do komputera i ich analiza przez program. Ocena dzięki temu narzędziu i obiektywne wskazanie najbardziej obciążających dla pracowników ruchów, pozwoliła na usprawnienie stanowisk pracy i zmniejszenie obciążeń.

Ergonomia to jeden z najważniejszych kierunków rozwoju w Toyocie. Między innymi dzięki rozwiązaniom ergonomicznym pracownicy powinni w dobrym zdrowiu i kondycji jak najdłużej pracować w zakładzie, a po przejściu na emeryturę wciąż cieszyć się świetną formą.

Właściwie przy wysokim poziomie bezpieczeństwa, drobne wypadki typu skaleczenia, otarcia, które się zdarzają, nie są wielkim problemem dla pracownika i nie powodują dużych strat dla firmy. Niewłaściwie zaplanowane stanowiska czy procesy pracy mogą spowodować o wiele większe konsekwencje – dolegliwości bólowe pracowników, ograniczenia z tym związane, pogorszenie stanu zdrowia, długotrwałe zwolnienia lekarskie, a w konsekwencji choroby zawodowe czy niezdolność do pracy. I to tak naprawdę stanowi poważny problem. W Toyocie ceni się pracowników doświadczonych, bo oni mają wiedzę i umiejętności, które przekazują młodej kadrze. Już stosowane są strategie rotacji na stanowiskach pracy, a w przyszłości wprowadzona ma zostać większa liczba różnorodnych stanowisk, co pozwoli na znalezienie odpowiednich miejsc pracy dla osób w starszym wieku. Wysiłki firmy skupiają się także na działaniach zmierzających do uczynienia pracy lżejszą, łatwiejszą, dostępną także dla kobiet w obszarach, gdzie dotychczas zatrudniani byli przede wszystkim mężczyźni.

Na wszystkich z naszej grupy wizyta w Toyocie zrobiła duże wrażenie. Poziom zaangażowania, zarówno pracowników liniowych, jak i kierownictwa w kwestie związane z bezpieczeństwem świadczy o wysokiej kulturze organizacyjnej i jest przykładem wartym naśladowania. Zapewne nie raz w naszych dyskusjach powrócą rozważania i pytania, gdzie tkwi tajemnica sukcesu tej firmy. Czy to wpływ kultury japońskiej? Determinacja kierownictwa i służby bhp? Niewątpliwie taki poziom świadomości pracowników i chęć współpracy, chociażby przy zgłaszaniu zaobserwowanych zagrożeń, nie byłyby możliwe bez poważnego zaangażowania zarządu. Wielu z nas życzyłoby sobie pracy z takim szefostwem.

Warto wspomnieć o świetnej organizacji pracy działu bhp i iście japońskiej punktualności. Dosłownie każdy punkt naszej wizyty, łącznie z przerwą na kawę czy lunch, został zrealizowany zgodnie z planem co do minuty. Zajmowało się nami kilka osób z działu bhp, wyposażając nas w audioguidy, kaski czy okulary, pilotując nasze przejście przez hale produkcyjne, dbając o bezpieczeństwo i komfort przy kolejnych przystankach, a na koniec przekazując m.in. certyfikaty uczestnictwa. 

To spotkanie było doskonałą lekcją i utwierdziło nas w przekonaniu, że Toyota to lider w dziedzinie bezpieczeństwa.

Beata Kaczmarek prezes oddziału OSPSBHP w Katowicach

Artykuł z miesięcznika ATEST – Ochrona Pracy nr 5/2019

www.atest.com.pl

 

Skomentuj