Śląskie/ Akt oskarżenia ws. wypadku, w którym zginęło dwóch pracowników drogowych

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia w sprawie wypadku, w wyniku którego w grudniu 2021 r. w miejscowości Glinica (Śląskie) zginęło dwóch robotników drogowych – wypadli z kosza podnośnika, o który zawadził samochód ciężarowy.

Przed sądem za spowodowanie tego wypadku odpowie kierowca ciężarówki, która zawadziła o kosz zwyżki. Oskarżony został także kierownik robót, któremu zarzucono narażenie pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niedopełnienie obowiązków w zakresie BHP oraz nieumyślne spowodowanie ich śmieci.

Informację o zakończeniu śledztwa w tej sprawie, które prowadziła prokuratura w Lublińcu, przekazał we wtorek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek. Sprawę rozpozna Sąd Rejonowy w Lublińcu.

Do wypadku doszło 14 grudnia 2021 r. Dwóch mężczyzn wykonywało prace przy naprawie oświetlenia i sygnalizatora na trasie dk 11 w miejscowości Glinica w powiecie lublinieckim. Znajdowali w podnośniku koszowym, zamontowanym na samochodzie ciężarowym.

Jak podaje prokuratura, pojazd był zaparkowany poza jezdnią, lecz ramię podnośnika i kosz roboczy pozostawały nad jezdnią. W pewnym momencie jadący drogą samochód ciężarowy, kierowany przez Macieja K., zawadził kosz zwyżki, co spowodowało wypadnięcie mężczyzn z kosza i ich upadek na drogę. Obaj doznali rozległych obrażeń, zmarli po przewiezieniu do szpitala.

W śledztwie uzyskano opinię zespołu biegłych z zakresu ruchu drogowego oraz bezpieczeństwa i higieny pracy. „Z opinii tej wynika, że przyczyną zdarzenia było przekroczenie dopuszczalnej prędkości przez kierującego samochodem ciężarowym Macieja K. i niezachowanie przez niego należytej ostrożności w sytuacji zauważenia pojazdu, który pracował przy infrastrukturze drogowej. Ponadto biegli stwierdzili, że prace były wykonywane z naruszeniem przepisów BHP, gdyż nie wygrodzono terenu robót poprzez wyłączenie pasa ruchu. Pokrzywdzeni nie korzystali także z środków ochrony osobistej w postaci hełmów ochronnych i szelek bezpieczeństwa” – opisywał prok. Ozimek.

Maciej K. usłyszał zarzut spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego. Podczas przesłuchania nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Jak wyjaśniał, był przekonany, że przejedzie pod koszem, w którym znajdowali się robotnicy. Prokurator przedstawił też zarzut kierownikowi robót Piotrowi Ć., który dotyczy narażenia pracowników na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niedopełnienie obowiązków w zakresie BHP oraz nieumyślnego spowodowania ich śmieci. Także on nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu przestępstwa. Odmówił złożenia wyjaśnień.

47-letni Maciej K. – z zawodu kierowca – i 35-letni Piotr Ć. (inżynier elektryk) nie byli w przeszłości karani. Przestępstwo spowodowania śmiertelnego wypadku drogowego jest zagrożone karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. Przestępstwo nieumyślnego spowodowania śmierci oraz przestępstwo niedopełnienia obowiązków w zakresie BHP są odpowiednio zagrożone karą pozbawienia wolności do 5 i do 3 lat.

blank

Skomentuj